
Data napisania recenzji: 15-04-2020
Opinia o produkcie: Bardzo, ale to bardzo zagmatwana historia. Zaczęła się spoko, a potem nagle wszystko zaczęło pędzić na łeb, na szyję, milion nazwisk, faktów, o których tylko gadali, zamiast je pokazać, jakieś eksperymenty, FBI, CIA, morderstwa, amnezje, kurdę, czego tam nie było? Chyba tylko wielkich robotów xD Fabuła byłaby super, ale sama autorka w posłowiu przyznała, że za dużo wszystkiego wcisnęła do tomiku, że musiała się bardzo streszczać. Szkoda, bo manga miała potencjał na fajny kryminał z romansem w tle, ale gdyby była rozłożona na chociaż 2-3 tomy. Serio nie wiem i nie rozumiem, czemu Studio JG wybiera same kulawe yaoice. Z wyjątkami takimi jak Deadlock czy Itadakimasu większość ich yaoiców jest albo nudna, albo niezrozumiała, albo do bólu przeciętna. W JG chyba mają po prostu inny gust niż ja. Nie mówię, że było bardzo źle, ogólnie było słodkie momentami, ciekawe i w ogóle cała kryminalna akcja wyglądała super. No ale prawie nic nie dało się zrozumieć - trzeba by tomik czytać ze 2-3 razy, żeby ogarnąć imiona i nazwiska i w ogóle o co w niej chodzi. Nie szło nawet ogarnąć, kim właściwie był trzecioplanowy Jin oraz jego chłopak - w domyśle chłopak, bo tak serio to nie wiem, czy to był jego chłopak, wspomnieli o nim raz, a rzekomy chłopak był w dosłownie dwóch krótkich scenach. Kreska ładna, ale taka bardzo "szkicowa", ciężko było czasami rozróżniać bohaterów. No, w sumie Kai był uroczy (chociaż czemu nazywali go potem Nebulą czy czymś takim? To był kryptonim czy jego prawdziwe imię?), tak więc za niego dam 4 z wielkim minusem.
Autor recenzji: Katarzyna
Ocena produktu: 
Średnia ocena (4/5): 
Wszystkich recenzji produktu: 1
Dokładamy wszelkich starań, by opinie pochodziły od klientów, którzy używali produktu lub go nabyli. Opinie są zbierane, weryfikowane i publikowane zgodnie z zasadami opisanymi w regulaminie sklepu.