0,00 zł Twój koszyk jest pusty
Strona główna » Opinia o produkcie

Opinia o produkcie Magi: the labyrinth of magic #25

Data napisania recenzji: 18-11-2019

Opinia o produkcie: Ta manga jest tak koszmarnie beznadziejna w całej rozciągłości, że to aż głowa boli. Jeszcze początek spoko, pół biedy, gdy było w miarę logicznie i zrozumiale. Podobał mi się trochę tylko przeuroczy Titus i jego historia, no i Yunan, którego w anime sejuje najwspanialszy seiyuu świata, czyli Ishida Akira, aczkolwiek... Aczkolwiek to chyba też na wyrost. Cała reszta... Dialogi w tej mandze nie kleją się ze sobą, jedni mówią o wozie, a drudzy o kozie, są nielogiczne i niezrozumiałe. Sam układ kadrów i obrazków - nie wiem, jak to określić - sprawia, że manga fabularnie jest niezrozumiała. Nie wiem, może to wina nadmiernego streszczania? Może gdyby autorka dokładała po parę kadrów do scen to wychodziłoby lepiej. Postaci w większości są bezpłciowe, bez charakterów i nie da się ich odróżniać - zwłaszcza że większość z wyglądu jest bardzo do siebie podobna. Apogeum głupoty jednak osiągnęła seria, gdy Aladyn sięgnął po opowieść z przeszłości, z "innego świata". No owszem, opowiedział całą historię niejako równoległego świata, ale... Po pierwsze: autorka zmieściła w 3 tomach historię, która powinna sięgać 15-30 tomów i w ogóle być OSOBNĄ serię. Choć nie wątpię, że gdyby to się aż tak rozrosło, to po prostu byłoby nudne, ale może chociaż zrobiłoby to dobrze bohaterom i ich charakterom. W całej tej 3 tomowej opowieści jest pierdyliard nazw, imion, nazwisk, nowych ras, zaklęć, miast, krajów, cholera wie czego jeszcze... I wszystko to jest podane w bardzo streszczonej, skrótowej formie. W którymś momencie ja już nie wiedziałam, o czym właściwie ten Aladyn opowiada - o upadku Alma Torran czy o jej świetności? Historia wyglądała jak jakaś sinusoida góra-dół, raz było super i bohaterowie byli dobrzy, za chwilę ci sami bohaterowie byli źli, potem znowu się źle działo, potem znowuż dobrze i takie w koło macieju. To tak jakby historię Polski streścić w 3 cienkich tomikach... Ogólnie takie zagmatwanie z totalnym poplątaniem. Jeszcze jak wciepywali do tego boga, religię, inne rasy, magię - cholera wie co jeszcze - to wychodził z tego jeden wielki totalny, niezrozumiały miszmasz wszystkiego, chaos. Autorka wciepnęła tam wszystko, co możliwe, brakowało chyba tylko mechów... Chociaż nie, potworki czasem tam były wielkie jak mechy, więc i mechy można by pod to podpiąć XD Uwielbiam historie z równoległymi światami, jest to jeden z moich ulubionych wątków kulturze. Jednak tutaj nie szło nawet polubić bohaterów, którzy tam się znajdowali. Nawet jak walczyli i umierali to to wszystko było takie szybkie, takie bezpłciowe... kompletnie niewzruszające. Nie wiem, jak to się działo, ale w tej mandze, nawet gdy ktoś walczył na śmierć i życie, w ogóle nie szło wyczuć grozy sytuacji. Miało się wrażenie - "i tak wszyscy przeżyją", a nawet jeśli nie, kogo to obchodzi? Totalna beznadzieja i mówię to po blisko 27 tomach (wyszłam poza polskie wydanie z ciekawości, jak daleko ta beznadzieja się posunie).

Autor recenzji: Katarzyna

Ocena produktu: Ocena produktu 1/5

Średnia ocena (1/5): Średnia ocena 1/5

Wszystkich recenzji produktu: 1

Zobacz szczegóły produktu

Dokładamy wszelkich starań, by opinie pochodziły od klientów, którzy używali produktu lub go nabyli. Opinie są zbierane, weryfikowane i publikowane zgodnie z zasadami opisanymi w regulaminie sklepu.

Przejdź do strony głównej
ostatnio oglądane produkty
Nasz Sklep internetowy używa plików cookies do prawidłowego działania strony.
Korzystanie ze strony internetowej bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia.
Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w Polityce plików cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu